Posty

Sardyńscy stulatkowie z Alghero

Obraz
Giacobba lat 105, Villagrande Srisaili, Bosco di Santa Barbara  Co bardziej dociekliwi, których przy planowaniu pobytu na Sardynii nie interesują jedynie zdjęcia licznych pięknych plaż, na pewno dotrą do tekstów Alicji Stolarczyk czy Michała Cessanisa dotyczących długowieczności mieszkańców wyspy. Temat jest z globalnego punktu widzenia bardzo ciekawy, zważywszy na to, że wyspa ze stolicą w Cagliari oddalona jest jedynie o nieco ponad 2 godziny lotu samolotem z Polski. Sardynia wraz z czterema innymi regionami na świecie wchodzi w skład tzw.''Blue Zone''. Pozostałymi ''Niebieskimi Strefami'' są japońskie Hawaje, czyli wyspa Okinawa, kostarykański półwysep Nicoya, leżąca na Morzu Egejskim grecka wyspa Ikaria i Kalifornijska miejscowość Loma Linda, która skupia Adwentystów Dnia Siódmego. Łatwo więc dojść do wniosku, że wspólnym mianownikiem wszystkich tych lokalizacji jest morze/ocean oraz życiodajne słońce, które przyświeca ponad 300 dni w roku nad głowam...

Sardynia, Capo Caccia to nie tylko Grota Neptuna!

Obraz
Przylądek Capo Caccia nierozerwalnie kojarzony jest z Alghero . To z miejscowego portu odpływają statki wycieczkowe, aby pokazać turystom piękno tego rejonu Sardynii. Głównym ich celem jest jedna z najbardziej popularnych we Włoszech morskich jaskiń. Oczywiście chodzi o grotę boga mórz, wód i chmur - Neptuna. Jednakże nie jest to jedyna naturalna atrakcja leżąca w Zatoce Porto Conte jaką chce nam ten piękny, północno-zachodni skrawek wyspy pokazać.

Ciao Alghero ! północna Sardynia - unikalne włoskie miasto

Obraz
Ciao Alghero ! 👋 Bastioni Marco Polo Dlaczego Sardynia?  Sardynia nie była dotąd specjalnie wysoko na mojej włoskiej liście miejsc wartych odwiedzenia. Od dłuższego czasu ''gwiazdkuję'' mapę Google zaznaczając to co chciałbym zobaczyć i Sardynia pod tym kątem była pustym od gwiazdek miejscem. Będąc w Apulii, splot wydarzeń mających swój początek w październiku 2019 roku sprawił jednak, że od początku tego roku gwiazdek na terenie Sardynii przybywało. Historia ta, ma zarys mniej więcej taki. Jadąc we Flixbusie z Bari do Matery przysiadł się obok pewien Włoch. I tak w sumie to nie wiem do dziś: czy ja pierwszy, czy Sergio o coś zapytał. Zaczęliśmy ''rozmawiać'' na migi, przez Google translator. Następnie wymieniliśmy się numerami telefonu i pisaliśmy często na Whatsapp’ie. Z początkiem bieżącego roku Sergio zaprosił mnie do siebie, do Macomer bym śmiało przyjechał! Miałem tylko przekazać, kiedy to będzie. No i tak w końcu przyszedł lipiec, terminy się zgr...

Monopoli, Apulia spacer po klimatycznym Centro Storico

Obraz
Monopoli wywarło na mnie spore wrażenie i jak dotąd było jedynym miastem do którego wróciłem podczas tego samego pobytu. Apulia, a przynajmniej jej środkowa część jest świetnie skomunikowana kolejowo i po wizycie w przepięknej krasowej jaskini Grotte di Castellana, postanowiłem powrócić do Monopoli na kilka godzin. Z Bari to raptem niecałe 30 minut, bilet to koszt 3,20 €, pociągi kursują bardzo często, więc tym bardziej warto. Powrócić? A no tak, gdyż pierwszy raz odwiedziłem Monopoli w czasie odbywającego się wtedy wydarzenia ''Gozzovigliando'' kilka dni wcześniej.

Rejs wzdłuż wybrzeża Polignano a Mare; klify, jaskinie i błękit apulijskiego Adriatyku

Obraz
Planując wycieczkę do Polignano a Mare, tak jak zawsze starałem się zasięgnąć jak najwięcej informacji na temat tego miasta. Jednak pochłaniając kolejne wpisy na różnych blogach czytałem o tym samym. Kanon tych tekstów najczęściej wyglądał tak: wąskie i jasne uliczki, punkty widokowe, piękny widok na Morze Adriatyckie, sławna ''rybiarnia'' do której musicie pójść, gelato u Martinucci, pomnik Domenico Modugno itd. Wpisy kalka. Pewnie pisane z serca, ale z drugiej strony mało oryginalne. Nie miałem zbytnio ochoty powielać tego schematu i dzięki Facebookowi (znowu!) oraz jednej z grup poświęconej Italii, trafiłem na informację o organizowanych rejsach wzdłuż bardzo atrakcyjnego wybrzeża leżącego w centralnej części Apulii. Skalistego wybrzeża, bogatego w wiele sięgających kilkadziesiąt metrów w głąb klifu, morskich jaskiń do których nie sposób dostać się lądem. I tak, po nitce do kłębka wszedłem na stronę główną lokalnej firmy '' Dorino gite in barca...